Witamy na stronie davosgoldbonzo.pl

Witamy wszystkich odwiedzających stronę naszego Davosia, Davonia, Papotka, Nynusia, Pasożyta, Buły.................. ech, tych imion było wiele i pewnie wiele jeszcze będzie..................ale po kolei.


Marta z DAVOSEM

Nazywamy się Marta i Adam, oboje jesteśmy jeszcze przed trzydziestką. Ja jestem politologiem, a mój chłop kształci się w tym kierunku. Latem tego roku przenieśliśmy się na wieś. Liczymy na to, że lubuskie lasy obfitujące w grzyby, jezioro wojnowskie, cisza spowodują, że się zadomowimy tutaj na dobre. Uciekliśmy z miejskiego zgiełku na tereny atrakcyjniejsze przede wszystkim ze względu na ukochanego psa.

Nasza przygoda z kynologią zaczęła się prawie 3 lata temu kiedy to do naszego domu trafiła przeurocza suczka rasy Amstaff. Nasze zainteresowania oscylowały wówczas wokół psa-przyjaciela a nie psa-przyjaciela-ringowego medalisty. Melbucha była cudowna, zrównoważona, prawdziwa księżniczka zakochana w swoim pańciu. Jednak nie cieszyliśmy się nią długo.................. miała zaledwie 9 miesięcy.

Żal, smutek, pustkę nie łatwo wypełnić. Pojawiły się też wątpliwości czy w ogóle kolejny pies powinien pojawić się w naszym domu.

Adam z DAVOSEM

Dużo czasu upłynęło zaczym zaczęliśmy się rozglądać za psem a w zasadzie suczką. Na jednej z zimowych wystaw wpadł nam w oko jeden taki psiak, nieomieszkaliśmy zaczepić właściciela tegoż psiaka i zdobyć bardzo cenne dla nas informacje. Na tej wystawie jak się okazało na drugi dzień było więcej psiaków z tej hodowli. Także mieliśmy co obserwować i nad czym dumać................... Już wtedy wiedzieliśmy, że będziemy się starać o psa z tej hodowli, ale najpierw postanowiliśmy "zlustrować" hodowców. Bardzo dla nas ważne było z jakiego domu ma pochodzić nasze maleństwo, tudzież w jakich warunkach miało spędzać swoje pierwsze tygodnie życia. "Lustracja" przebiegła bardzo pomyślnie, dlatego w Walentynki 2004 roku wykonaliśmy telefon do szczecińskiej hodowli GOLD BONZO. Rozmowa z Panią Olą była bardzo efektywna, teraz było tylko oczekiwanie na cieczkę , a potem na efekt krycia. Och, długie były te 2 miesiące. Niecierpliwiłam się i jednocześnie trzymałam kciuki za to byśmy MY spodobali się Państwu Janickim, także lustracja trwała nadal tylko, że w drugą stronę.


portret DAVOSA

Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy 20 kwietnia 2004 r. przyszły na świat maluszki, a wśród gromadki była "nasza sunia", która się okazała pieskiem. Serce wybrało i jak się okazało był to doskonały wybór.

Davos jest wspaniałym, zrównoważonym, miłym psem. Gwarancja doskonałej psychiki to sprawdzona para rodziców LIRA Duma Ewy i CH.PL BIS GOLD BONZO Kuba Rozpruwacz oraz dom Państwa Janickich, którzy swoim sercem i poświęceniem znakomicie odchowali maluchy, i do dzisiaj dnia służą dobrą radą i wiedzą w dziedzinie kynologii. Nasza praca z psem to pasja jaka się w nas narodziła gdy Davosiu zawitał do naszego domu. Myślę, że efekty są bardzo zadawalające. Davos spełnia nasze wszelkie oczekiwania jako przyjaciel, domownik, członek rodziny, kumpel od zabaw, wylegiwania się na kanapie, a także jako kompan w wycieczkach rowerowych i wszelkich innych treningach. Jest też naszą dumą, gdy wchodzi do ringu.................. ale o wystawach można poczytać i pooglądać foty w dziale temu poświęconym.


Zapraszamy do zwiedzania strony DAVOSA Gold Bonzo FCI.

Marta i Adam