Witamy wszystkich odwiedzających stronę naszego Davosia, Davonia, Papotka, Nynusia, Pasożyta, Buły.................. ech, tych imion było wiele i pewnie wiele jeszcze będzie..................ale po kolei.
Nazywamy się Marta i Adam, oboje jesteśmy jeszcze przed trzydziestką. Ja jestem politologiem, a mój chłop kształci się w tym kierunku. Latem tego roku przenieśliśmy się na wieś. Liczymy na to, że lubuskie lasy obfitujące w grzyby, jezioro wojnowskie, cisza spowodują, że się zadomowimy tutaj na dobre. Uciekliśmy z miejskiego zgiełku na tereny atrakcyjniejsze przede wszystkim ze względu na ukochanego psa.
Nasza przygoda z kynologią zaczęła się prawie 3 lata temu kiedy to do naszego domu trafiła przeurocza suczka rasy Amstaff. Nasze zainteresowania oscylowały wówczas wokół psa-przyjaciela a nie psa-przyjaciela-ringowego medalisty.
Po 3 miesięcznej przerwie Bella wróciła na ring w pięknym stylu wygrywając klasę championów, następnie porównanie o BOS uzyskując wniosek na międzynarodowego championa (CACIB).